Monitoring ornitologiczny, prace terenowe oraz analizy ornitologiczne to powszedni chleb Andrzeja Różyckiego. Poznajcie naszego Starszego specjalistę ds. ornitologii. Odsłoni on kulisy swojego fachu oraz opowie czemu gruby ornitolog to słaby ornitolog.

Ornitolog, to chyba najbardziej rozpoznawalna z dziedzin nauk biologicznych. Kojarzy się z jednoznacznie z ptakami ale mało kto wie czym się w praktyce zajmuje ornitolog?
Rzeczywiście ornitologia jako dział zoologii kojarzy się jednoznacznie z naszymi opierzonymi przyjaciółmi . Ornitolog z kolei to dla większości osób synonim miłośnika ptaków. Owszem, zapewne każda osoba pracująca w tym zawodzie ma do ptaków „słabość” ale jest w stanie oddzielić sferę uczuć od praktyki. W chwili obecnej ornitolodzy to dość wąska grupa specjalistów, którzy zajmują się badaniami szeroko rozumianej ekologii ptaków w ramach pracy naukowej lub też zajmują się komercyjnymi projektami dotyczącymi wykonywania szczegółowych inwentaryzacji ptaków na terenach chronionych, przeznaczonych pod różnego typu inwestycje lub w ramach projektów ochrony wybranych gatunków. Często zdarza się sytuacja, że dana osoba łączy pracę naukową razem z modułem pracy przy tego typu projektach. Niemniej praca ornitologa nie kończy się tylko na „wycieczkach w teren”. Trzeba bowiem potem przekuć zebrany w terenie materiał w oparciu o swoją wiedzę, dostępne dane literaturowe, przepisy prawa oraz zdrowy rozsądek na konkretne decyzje dotyczące losów danego projektu.

Jesteś wielkim pasjonatem. Co daje Ci największą satysfakcję w wykonywanej pracy?
Satysfakcję dają efekty pracy. Jeśli po całym dniu łażenia po bagnie i wylewania co 300 metrów wody z woderów, znajdziesz wreszcie to nowe gniazdo bociana czarnego czy nawet zwykłego myszołowa to cieszysz się jak dziecko i masz ochotę na kolejne 30 kilometrów takiego spaceru zapominając o tym, że nad tobą jest chmara komarów. W przypadku prac kameralnych taką satysfakcję przynosi znalezienie rozwiązania, które nie stanowi realnego zagrożenia dla dobrostanu ptaków i jednocześnie pozwala na realizację zaplanowanych działań.

Jeśli nie robiłbyś tego, co robisz, byłbyś…
Leśnikiem lub nauczycielem biologii. Nie mogłem wybrać między tymi profesjami więc ukończyłem studia na obu kierunkach. Los jednak bywa przewrotny i zamiast na czekający etat w moim rodzimym liceum, poszedłem w stronę nauki decydując się na studia doktoranckie.

Jakie masz jeszcze hobby ?
Jeśli mam chwilę wytchnienia od ptaków w ramach pracy to … obrączkuję ptaki jako honorowy współpracownik Stacji Ornitologicznej MiIZ PAN :). Mam swoje sprawdzone miejsca do rozstawienia sieci, a w okresie lęgowym wspinam się również na czubki drzew do gniazd ptaków szponiastych, kruków czy bocianów. Zawsze ciągnęło mnie w teren więc równie chętnie wędkuję jak i zbieram grzyby. Mam też słabość do sportu, zarówno w kwestii śledzenia wyników imprez sportowych w telewizji jak również uprawiania części dyscyplin. Przede wszystkim biegam bo według mnie nie można inaczej utrzymać odpowiedniej formy przez cały rok. Praca w terenie potrafi stanowić realną barierę dla części osób, jeśli nie dasz rady przejść w trudnym terenie 20 km a dystans 30 budzi u Ciebie przerażenie to lepiej poszukać innego zajęcia. W tym zawodzie trzeba mieć dosłownie „końskie” zdrowie nadwaga więc nie idzie w parze z tą profesją.

andrzej-rozycki-4

Jakie są Twoje ulubione krainy geograficzne, jakiecharakterystyczne gatunki ptaków można tam spotkać ?
Jestem osobą, którą zawsze ciągnęło na północ. Jako leśnik zawsze chciałem zobaczyć bezkres tajgi, gdzie można spotkać gatunki u nas będące na skraju wymarcia (np. głuszec) oraz szereg gatunków, które nawet zimą pozostają w tych srogich warunkach jak sójka złowroga. Marzy mi się również wyjazd w trakcie sezonu lęgowego w rosyjską tundrę by na żywo zobaczyć i usłyszeć bogactwo tamtejszej awifauny. Z racji podmokłego charakteru teren ten to istny raj dla osób, które zajmując się siewkami , można tam spotkać pełen zestaw gatunków, które u nas trafiają się tylko na przelotach w niewielkiej zwykle liczbie (np. płatkonogi).andrzej-rozycki-5

 

Co podpowiedziałbyś laikowi rozpoczynającemu swoją przygodę z amatorskim obserwowaniem ptaków ?
Częstym błędem początkujących obserwatorów jest przekonanie, że ciekawe obserwacje mogą mieć miejsce tylko w wybranych miejscach kraju, które cieszą się renomą w światku „ptasiarzy” jako miejsca rejestracji rzadkości. Tymczasem dużo ciekawych obserwacji możemy dokonać blisko naszych domów, czasem wręcz przez okno naszej kuchni. Według mnie to odkrywanie ptasich sekretów pospolitych nawet gatunków daje większą satysfakcję niż „zaliczanie” rzadkości. Której drogi byśmy nie wybrali warto zainwestować w dobry atlas ptaków, jeśli myślimy o tym hobby poważnie nie obejdziemy się bez lornetki (najlepiej o parametrach 10×50). Naprawdę warto usiąść i osłuchać się z szeroko dostępnymi nagraniami głosów ptaków, zyskamy w ten sposób bardzo cenny bo praktyczny sposób weryfikacji oznaczeń. Poza tym wystarczy tylko trochę zapału, przekonania, że nie ma złej pogody, ciekawości świata oraz szczypta naukowego samokrytycyzmu przy dokonywaniu oznaczeń i mamy zajęcie na resztę życia 🙂

andrzej-rozycki-3W Ambiens jesteś silnym filarem w obszarze ornitologicznym. Co było największym wyzwaniem podczas tych dwóch lat ? Znany Ci jest zarówno monitoring przedrealizacyjny jak i poinwestycyjny (monitoring śmiertelności)
Największe wyzwanie ostatnich dwóch lat to pogodzenie specyfiki pracy z byciem tatą. Kolejne cały czas przede mną. Będzie to kwestia znalezienia idealnej proporcji rozłożenia aktywności w terenie z pracami biurowymi. Do tej pory przeważała pierwsza składowa, co daje mi ogromną wiedzę praktyczną w ramach prowadzenia monitoringów. Teraz będę starał się znaleźć pełną satysfakcję z opracowywania wyników naszych współpracowników.

Ulubiona forma relaksu po pracy ?
Spędzać czas z rodziną. W związku z licznymi wyjazdami w teren nigdy nie ma dość czasu na to by nacieszyć się obecnością bliskich. Jeśli mam chwilę tylko dla siebie to bardzo sobie cenię wieczory z możliwością czytania książek lub pism w tematyce bliskiej mojej profesji. Książki takie namiętnie zbieram i z satysfakcją obserwuję uginanie się półek.

Co poradziłbyś osobie chcącej dołączyć do ambiensowego zespołu, szczególnie przyrodnikowi ?
Najważniejsze to mieć otwarty umysł i nie bać się wyzwań oraz ciężkiej pracy. Trzeba być w stałym kontakcie z firmą i liczyć na otrzymanie szansy. Potem wystarczy ją wykorzystać. To jakość pracy decyduje o dalszych losach współpracowników.

Góry czy morze ?
Zdecydowanie morze, koniecznie zimą. W okresie tym to ptaków jest więcej niż plażowiczów. Dla ornitologa to zdecydowanie korzystniejsza sytuacja niż latem. Zwłaszcza, że nasz Bałtyk pełni bardzo ważną rolę, jako obszar zimowania wielu gatunków ptaków wodno-błotnych z północnej Europy. Naprawdę warto zobaczyć te parotysięczne stada łabędzi i łysek w Zatoce Puckiej.

Chcesz być na bieżąco?
Zapisz się do newslettera